Mówi się, że nie ma związków idealnych i każda para prędzej czy później będzie musiała zmierzyć się z jakimś kryzysem. Oczywiście są kryzysy mniejsze, takie, z którymi ludzie potrafią sobie sami poradzić, jeśli obojgu nadal zależy na związku i takie większe, które są ponad ich siły i wymagają pomocy specjalisty.

Ja zawsze będą zdania, że na rozstanie jest czas i jeśli między ludźmi jest jeszcze miłość i chęć ratowania związku, to warto o niego zawalczyć. Oczywiście, chęć ratowania związku musi być po obu stronach. Nie da się pracować nad relacją, jeśli tylko jedna strona kurczowo jej się trzyma, kierując się wyłącznie lękiem przed zmianami w życiu czy też lękiem przed samotnością. Wielu ludzi nie dopuszcza do siebie myśli o rozstaniu właśnie z lęku przed tym, jak będzie wyglądało ich życie po odejściu partnera. Boją się tego, że nie poznają kogoś nowego, że zostaną skazani na samotność. Wiele osób tkwi też w związkach, które nie dają im szczęścia właśnie z obawy przed tym, że zostaną sami. Unieszczęśliwiają siebie, unieszczęśliwiają partnera, zatrzymując go przy sobie na siłę, a nierzadko unieszczęśliwiają swoje rodziny.

Każdy związek wymaga pracy. To, że ludzie są ze sobą szczęśliwi, jest swoistym świadectwem tego, że potrafią pracować nad swoimi relacjami, że pozwalają, aby ich związek się rozwijał, że potrafią nie tylko brać, ale również dawać i dbają o to, co łączy ich z partnerem. Miłość w odpowiednich warunkach rozkwita. Kiedy przestajemy o nią dbać, zmienia się w przyzwyczajenie i powoli wypala się. Nigdy nie jest jednak za późno, aby na nowo rozbudzić ją w partnerach, którym na sobie zależy.

Jak już pisałam, są kryzysy, z którymi ludzie mogą poradzić sobie sami przy odrobinie dobrej woli z obu stron i uświadomieniu sobie, dlaczego w ich związku zaczęło się źle dziać. Oczywiście, sama świadomość tego, że dzieje się źle nie jest wystarczająca do tego, aby naprawić związek, lecz to pierwszy krok, by podjąć pracę nad nim. Czasami jednak kryzys jest na tyle poważny, że ludzie nie są w stanie poradzić sobie z nim sami. Pragną być ze sobą, lecz nie potrafią razem żyć i nie potrafią dostrzec tego, co działa niszcząco na ich relację. Nie potrafią się rozstać, ale coraz bardziej męczą się ze sobą. Nadal się kochają, ale sama miłość nie wystarcza już, by czuli się razem szczęśliwi. W takich sytuacjach warto udać się na terapię dla par. I nie ma w tym nic wstydliwego. Terapia, ukierunkowana na rozwiązywanie konkretnych problemów, co prawda, wymaga od partnerów bezwzględnej szczerości i może niekiedy być raniąca dla obu stron, lecz daje możliwość spojrzenia na związek poprzez zupełnie inny pryzmat niż wspólne życie. Może nie tylko otworzyć oczy na to, co jest problematyczne w związku i nad czym należy popracować, ale również działa oczyszczająco i jest skuteczna. Rzecz jasna, nie może opierać się wyłącznie na wizytach u terapeuty. Nie może również ograniczać się do spotkań z terapeutą. Terapia małżeńska to nie tylko rozmowy z psychoterapeutą, ale również stosowanie się do jego porad i praca nad związkiem poza jego gabinetem.

Jeżeli para będzie potrafiła szczerze i otwarcie mówić o swoich problemach, jeżeli partnerzy poważnie podejdą do tego, co o związku sądzi druga strona i podejdą do tego dojrzale, to jak najbardziej mają szansę nie tylko na ocalenie związku, nie tylko na jego naprawienie, ale również na wspólną przyszłość, w której razem odnajdą szczęście. Nie może być też tak, że praca nad związkiem kończy się w momencie, kiedy relacje między partnerami poprawiają się i potrafią już ze sobą żyć. Jeśli znów przestaną dbać o swój związek, to za jakiś czas, prędzej czy później, znów będą musieli zmierzyć się z kolejnym kryzysem.

Terapia małżeńska działa na dłuższą metę i jest w stanie pomóc ludziom, którzy chcą pomóc sobie i swojemu związkowi, ale pod warunkiem, że po jej zakończeniu nie osiądą oni na laurach i będą stosowali rady terapeuty przez cały czas. Nie chodzi tu przecież wyłącznie o doraźną pomoc, o zażegnanie kryzysu, ale również o to, by w przyszłości takie problemy już się nie pojawiały. I przede wszystkim o to, by związek dawał obu stronom poczucie szczęścia i spełnienia, by spełniał ich oczekiwania.

Terapia małżeńska. Czy pomaga na dłuższą metę?
Wróżka Otylia Napisz do mnie już dziś
Wróżka Otylia - Profesjonalna wróżka tarocistka i numerolog
W przypadku zainteresowania moimi wróżbami proszę o kontakt pod tym adresem e-mail: wrozka@otylia.pl. Lub za pomocą formularza kontaktowego zamieszczonego u góry mojej strony. Pozdrawiam serdecznie.