Więź, łącząca rodziców i dzieci, a zwłaszcza matkę z dziećmi, jest dość szczególna. Można powiedzieć, że w prawidłowo budowanej relacji zamyka się wszystko, co najpiękniejsze, a więc miłość, oddanie, troskliwość, poczucie bezpieczeństwa, szacunek i ciepło. Jest trwała i niezależna od okoliczności. Rodzice są w stanie wybaczyć swoim dzieciom niemal wszystko, kierując się miłością do nich. Dla dzieci obecność rodzica w ich życiu jest bardzo ważna.

Jak w przypadku każdej zdrowej relacji, również w relacjach dziecka z rodzicami, istotna jest dojrzałość. Prędzej czy później nadchodzi moment, w którym dziecko musi ruszyć własną drogą, musi opuścić dom rodzinny, aby zacząć dorosłe życie i uczyć się na własnych błędach. Nikt bowiem nie przeżyje życia za drugiego człowieka i nikt nie będzie w stanie uchronić go przed popełnianiem błędów. Taka jest właśnie kolej rzeczy. Rodzice muszą pozwolić dziecku, by dorosło. Dziecko musi wejść w kolejny etap swojego życia, w etap pełnego usamodzielnienia się. Zdarza się jednak, że więź między dzieckiem a rodzicami (lub jednym z rodziców) jest tak silna, że pomimo tego, iż założyło ono własną rodzinę, to nadal jest emocjonalnie zależne od rodziców i rodzice nadal mają znaczący wpływ na jego życie, na jego sposób bycia, na podejmowane decyzje. Tę szczególną więź określa się mianem „syndromu nieodciętej pępowiny”. Często dzieje się tak, że osoba, związana emocjonalnie z rodzicami, nie dostrzega tego, lecz jest to uciążliwe dla jej partnera i działa niszcząco na ich związek.

Co może wskazywać na „syndrom nieodciętej pępowiny”? Osoba emocjonalnie uzależniona od rodziców nie jest w stanie samodzielnie podejmować decyzji. I nie chodzi tu o poważne decyzje, takie, jak zmiana pracy czy decyzja odnośnie przyszłości związku. Konsultuje z rodzicami niemal każdy szczegół swojego życia, nawet taki, który komuś postronnemu może wydawać się zupełnie błahym, jak zakup ubrania czy lodówki. Co jest znaczące, zdanie rodziców jest najważniejsze i zawsze będzie stawiane na pierwszym miejscu. Wszelkie decyzje zawsze poprzedzone są rozważaniem, co zrobiliby rodzice w danej sytuacji, jaka byłaby ich opinia. Bardzo często sprzeciwienie się woli rodzica budzi wyrzuty sumienia lub obawę, że zostanie się skrytykowanym. O uzależnieniu od rodziców świadczy również zbyt częsty kontakt z nimi. Mówi o nim także dzielenie się z rodzicami niemal każdym szczegółem życia, nawet tego intymnego. W przypadku konfliktów, w którym jedną ze stron jest partner, osoba uzależniona od rodziców zawsze i bezwzględnie stanie po ich stronie. Zawsze też będzie broniła rodziców, niezależnie od tego, czy mają rację czy też nie. Sama nie jest w stanie ich skrytykować ani nie jest w stanie skonfrontować z nimi swoich racji. Jest natomiast w stanie wybaczyć im niemal wszystko, co z kolei wiąże się z nadmiernym idealizowaniem rodziców. Zawsze na pierwszym miejscu będzie stawiała sprawy rodziców, nawet kosztem własnego związku. Nie jest w stanie dostrzec, jak bardzo rodzice ingerują w jej życie i co więcej, uważa, że jest to zupełnie naturalne. Rodzic może zjawiać się u niej o każdej porze dnia, najczęściej ma klucze do mieszkania i bardzo często wyręcza swoje dorosłe dziecko we wszystkim. Sprząta, gotuje, przestawia meble według własnego upodobania, na co dziecko daje przyzwolenie, ponieważ nie potrafi wyznaczyć granicy, której rodzice nie powinni przekraczać w jego życiu. Pomimo, że ma swoje życie, to nadal jest ono zrośnięte z życiem rodziców. Każde święta, a nawet i wyjazdy, są czasem spędzanym z rodzicami.

Oznaki „syndromu nieodciętej pępowiny” są różne, ale przede wszystkim wzbudzają niepokój partnerów osób, które pomimo tego, że mają już własne życie, nadal nie potrafią emocjonalnie odciąć się od rodziców. Oczywiście, są rodziny, w których relacje dziecka z rodzicami są szczególnie zażyłe i nie są jednocześnie przejawem tego syndromu. W rodzinach tych rodzice, choć uczestniczą w życiu dziecka, interesują się jego sprawami, starają mu się doradzać, lecz potrafią również uszanować jego prywatność i jego związek.

Nie ma nic złego w dobrych relacjach z rodzicami. Ważne, by nie były one toksyczne i nie działały na szkodę związku dziecka. Co gorsza, bardzo często związki, w których jedna ze stron jest zależna od rodziców, rozpadają się właśnie przez to, że rodzice mają zbyt duży wpływ na ich życie i za bardzo w nie ingerują. Należy pamiętać, że to my sami wyznaczamy granice, których rodzice nie powinni przekraczać w naszym dorosłym życiu. A rodzice, ze względu na miłość do nas, powinni je uszanować, pozwalając nam żyć własnym życiem i dając nam prawo do uczenia się na własnych błędach. To dzięki temu zyskujemy dojrzałość emocjonalną, bierzemy odpowiedzialność za nasze życie, a tym samym za nasze rodziny i nasze dzieci.

Syndrom nieodciętej pępowiny
Wróżka Otylia Napisz do mnie już dziś
Wróżka Otylia - Profesjonalna wróżka tarocistka i numerolog
W przypadku zainteresowania moimi wróżbami proszę o kontakt pod tym adresem e-mail: wrozka@otylia.pl. Lub za pomocą formularza kontaktowego zamieszczonego u góry mojej strony. Pozdrawiam serdecznie.