Są ludzie, o których mówi się, że są w czepku urodzeni. Życie przynosi im same dobre rzeczy, z łatwością osiągają sukces zawodowy, materialny, mają szczęście w miłości, a pieniądze wręcz ich kochają. Są też ludzie, o których mówi się, że to urodzeni pechowcy. Przez życie idą jak po grudzie, doznając kolejnych rozczarowań i zmagając się z kolejnymi trudnościami. Nawet, jeśli się uśmiechają, to jest to śmiech przez łzy.

Dlaczego jestem pechowcem ?

Dlaczego mam pecha

Dlaczego jedni są szczęśliwi, a inni mają pecha? Wbrew pozorom wiele zależy od naszego nastawienia do życia. Optymista widzi szklankę w połowie pełną, pesymista – w połowie pustą. To proste powiedzenie kryje w sobie wiele mądrości. Ważne jest bowiem to, jak postrzegamy nasze życie, na czym skupiamy swoją energię i co przyciągamy do naszego życia myślami. Człowiek szczęśliwy potrafi skupić swoją energię na tym, co dobre w jego życiu. Człowiek nieszczęśliwy skupia się na myśleniu o swoich porażkach, o swoich nieszczęściach, przyciągając ich do swojego życia coraz więcej. Skoro zakładamy, że i tak mamy pecha, to będziemy tego pecha do siebie na własne życzenie przyciągać. Skoro zakładamy, że niczego w życiu nie osiągniemy, to naprawdę niczego nie osiągniemy i będzie dalej użalać się nad sobą, wprowadzając do naszej podświadomości negatywne kody. Podświadomość spełnia nasze życzenia, bo w ten sposób właśnie odbiera nasze lęki i nasze nastawienie do życie. Podświadomość nie odróżnia lęków od pragnień i nie odróżnia negatywnych emocji od pozytywnych. Można tu powiedzieć, że sami siebie programujemy na to, czy jesteśmy i będziemy szczęśliwy w życiu, czy tez jesteśmy i będziemy życiowymi pechowcami. Sami przyklejamy sobie łatkę pechowca i z czasem nawet drobne niepowodzenia czy też niegodności losu uznajemy za życiowego pecha. W rzeczywistości jesteśmy pechowcami na własne życzenie. Jesteśmy pechowcami, bo tak o sobie myślimy, bo tak siebie postrzegamy.

Jak uwolnić się od pecha ?

Od pecha można uwolnić się, zmieniając swoje podejście do życia, programując na nowo swoją podświadomość. Oczywiście, programowanie podświadomości wymaga czasu i wytrwałości, lecz jeśli zaczniemy dostrzegać pozytywny, zmienimy swój sposób myślenia o nas samych i naszym życiu, nasze życie odmieni się i przestaniemy przyciągać do niego tylko to, co negatywne. Nie traktujmy życiowych porażek jako pecha, ale jako coś, co ma nas rozwijać, co ma nas skłonić do działania i do odmiany swojego losu. Naprawdę wiele zależy wyłącznie od nas samych, od tego, na czym skupiamy swoją energię i co w ten sposób przyciągamy do swojego życia. Jak możemy przyciągnąć coś dobrego, skoro cały czas rozpamiętujemy wyłącznie to, co złe?

Uwolnienie od ciągłego pecha

Uwolnienie od pecha jest możliwe, lecz wymaga zmiany podejścia do życia, właściwego ukierunkowania myśli i energii. Nie skupiajmy się wyłącznie na tym, co złe, lecz przyciągajmy to, co dobre. Warto zacząć od drobnych rzeczy, np. skupmy się na książce, którą chcemy mieć, a na którą nas nie stać. Wyobrażajmy sobie, że ją mamy, że czytamy ją, że trzymamy ją w dłoniach. Okoliczności życiowe umożliwią nam przyciągnięcie tej książki do naszego życia. Jest to, co prawda, banalny przykład, lecz w taki sam sposób możemy przyciągnąć praktycznie wszystko do swojego życia. Piszę praktycznie wszystko, bo jednej rzeczy nie będziemy w stanie przyciągnąć do swojego życia – uczuć konkretnej osoby. Swoimi myślami nie mamy wpływu na wolną wolę drugiego człowieka. Możemy jednak przyciągnąć idealnego dla nas partnera i miłość.

Prawa przyciągania

Naprawdę warto wykorzystywać w swoim życiu zasady Prawa Przyciągania. Na rynku księgarskim istnieje wiele pozycji o technikach Prawa Przyciągania, z którymi warto się zapoznać. Nie odrzucajmy ich od razu – wypróbujmy je w praktyce, a dość szybko przekonamy się, że pech nas opuści i nie będzie już dla niego miejsca w naszym życiu. Nie bądźmy pechowcami na własne życzenie.

Dlaczego mam pecha ?
Wróżka Otylia Napisz do mnie już dziś
Wróżka Otylia - Profesjonalna wróżka tarocistka i numerolog
W przypadku zainteresowania moimi wróżbami proszę o kontakt pod tym adresem e-mail: wrozka@otylia.pl. Lub za pomocą formularza kontaktowego zamieszczonego u góry mojej strony. Pozdrawiam serdecznie.