Każdy zdrowy związek powinien opierać się na zasadzie równości. Każda ze stron powinna dawać z siebie tyle samo i starać się, aby związek funkcjonował na zasadzie symbiozy, współżycia, pociągającego za sobą obopólne korzyści. Ważne jest niedopuszczenie do tego, by związek, który ma dawać poczucie jedności, wsparcia, przynależności do drugiej osoby i powinien przede wszystkim opierać się na miłości, nie zmienił się w formę relacji pasożytniczej, w której jedna ze stron zaczyna wykorzystywać drugą, a sama z siebie daje niewiele lub zupełnie nic.

Kiedy związek dopiero zaczyna rozkwitać i do głosu bardziej dochodzą uczucia oraz emocje, to każda ze stron stara się dawać z siebie wszystko, a nadrzędnym celem staje się uszczęśliwianie partnera. Miłość sprawia, że jesteśmy w stanie zrobić dosłownie wszystko dla ukochanej osoby, że pragniemy niemal uchylić jej nieba. Bardzo często miłość jest ślepa. Uczucia są tak silne, że nawet nie dostrzegamy, kiedy nasze oddanie wobec partnera przekracza granicę, poza którą zaczynamy dawać z siebie znacznie więcej niż otrzymujemy i zaczynają rodzić się sytuacje, w których partner zaczyna nas wykorzystywać. Czasami wykorzystuje nas emocjonalnie, czasami do realizacji swoich celów, czasami finansowo. Niestety, bardzo często dzieje się tak, że sami, dając coraz więcej i więcej, działamy na swoją szkodę. Człowiek bardzo łatwo przyzwyczaja się do dobrego, a kiedy już się przyzwyczai do tego, że zawsze może liczyć na drugą stronę, że ta zawsze nie tylko spełni jego żądania, ale również poświęci samą siebie tylko po to, by go uszczęśliwić za wszelką cenę, to przestaje doceniać starania partnera i zaczyna uważać, że wszystko mu się należy. Zaczyna manipulować partnerem dla pozyskania tego, co chce, przekonany, że jest to coś naturalnego. Bardzo często nawet już nie potrafi być wdzięcznym za okazywaną sobie pomoc czy miłość i wręcz wymaga pełnego poświęcenia dla siebie.

czy-on-mnie-wykorzystuje

Kiedy zostaje przekroczona granica pomiędzy dawaniem z siebie a wykorzystywaniem partnera przez drugą stronę? Jest to dość trudne do wychwycenia. Osoba, która daje z siebie znacznie więcej, nie potrafi tego właściwie ocenić, ponieważ uważa, że wszystko robi z miłości. Osoba, która zaczyna wyłącznie brać, najczęściej nie widzi w tym niczego złego. Nie widzi też niczego złego w tym, że zaczyna mieć coraz większe oczekiwania. Nie widzi również niczego złego w tym, że zaczyna wykorzystywać partnera do własnych celów i przestaje doceniać to, co otrzymuje od niego. Najczęściej jest tak, że zbyt późno osoba wykorzystywana uświadamia sobie, że jest wykorzystywana i płaci za to często dość wysoką cenę. Płaci za to rozczarowaniem, bólem, poczuciem krzywdy i poczuciem, że jej uczucia zostały wykorzystane. Niekiedy uczucia te są wykorzystane w sposób bezwzględny i wyrachowany.

Jak więc rozpoznać to, czy nasz związek funkcjonuje na zasadzie symbiozy czy też nosi już znamiona emocjonalnego pasożytnictwa? Wykorzystywanie partnera może mieć różne oblicza. Może mieć charakter manipulacji uczuciami drugiej strony w taki sposób, by osiągnąć to, czego się chce, niezależnie od tego, czy odbędzie się to czyimś kosztem. Może to być szantaż emocjonalny, mogą to byś prośby i groźby. Może to przybrać formę zastraszenia. Najważniejszy jest cel, jaki chce się osiągnąć i nie jest ważne to, jakimi sposobami się go osiągnie. Są związki, w których jedna ze stron zaczyna wykorzystywać materialnie partnera. Namawia go do pożyczenia pieniędzy, wzięcia na siebie kredytu, do zaspokajania swoich kaprysów, a osoba, która kocha, bez większego zastanowienia się nad sytuacją, po prostu realizuje zachcianki partnera, sądząc, że w ten sposób zdobędzie jego miłość i wdzięczność. Nie dostrzega, że biorąc na siebie jakieś zobowiązanie finansowe, bierze również odpowiedzialność za nie i nawet nie zauważa, że to ona je musi spłacać, bo partner zawsze znajduje jakieś wytłumaczenie dla swoich problemów materialnych. Są sytuacje, w których jedna ze stron wykorzystuje do realizacji swoich ambicji. W rzeczywistości strona biorąca zyskuje możliwość rozwoju, realizacji samej siebie, a strona dająca rezygnuje z własnych potrzeb, by w ten sposób partner mógł osiągnąć wyznaczone sobie cele. W sytuacji, w której zaczynamy mieć poczucie, że w naszym związku dzieje się źle, trzeba zatrzymać się i dopuścić do głosu rozsądek, choć jest to bardzo trudne i najczęściej to osoby trzecie widzą, że ktoś nas wykorzystuje. Czasami trzeba po prostu wsłuchać się w opinię innych o naszym związku.

Jeśli już dochodzi do sytuacji, w której partner wykorzystuje nas, musimy zastanowić się, ku czemu zmierza związek. Czy jest jeszcze szansa na to, że odnajdziemy w nim szczęście? Warto wówczas szczerze i otwarcie porozmawiać z ukochaną osobą, mówiąc wprost, że czujemy się przez nią wykorzystywane i powinno się to zmienić, jeśli ona również pragnie, abyśmy i my czuli się spełnieni w związku z nią. Jeśli jednak taka rozmowa nic nie daje, trzeba zadać sobie pytanie, czy dalsza wspólna przyszłość, oparta na naszym poświęceniu, da nam szczęście. Taki związek prędzej czy później zniszczy nas samych i będziemy zatracali samych siebie, by uszczelniać wyłącznie partnera wyłącznie własnym kosztem.

Czy on mnie wykorzystuje ?
Wróżka Otylia Napisz do mnie już dziś
Wróżka Otylia - Profesjonalna wróżka tarocistka i numerolog
W przypadku zainteresowania moimi wróżbami proszę o kontakt pod tym adresem e-mail: wrozka@otylia.pl. Lub za pomocą formularza kontaktowego zamieszczonego u góry mojej strony. Pozdrawiam serdecznie.